PIES W DOMU – tak czy nie? Trudna decyzja

Podjęcie decyzji o posiadaniu psa często nie jest łatwe. Wybór rasy, odpowiedzialność, poranne wychodzenie na dwór. Kupno psa z hodowli, czy adopcja ze schroniska? Te i masa innych kwestii kłębią się w głowie zanim zdecydujemy się przygarnąć pod dach nowego domownika.

Mieć psa czy nie?

Długo zastanawiałam się, czy powinniśmy mieć w domu następnego psa. Po odejściu naszego trzynastoletniego, kochanego Kostka (yorkshire terier) nie wyobrażałam sobie znów się tak mocno przywiązać do zwierzaka, a później tak bardzo cierpieć po jego stracie. Jednak dom bez psa był za cichy, za spokojny. Wszyscy odczuwaliśmy jakąś pustkę, czegoś brakowało.

A jednak Maltańczyk
Dlatego, po kilku miesiącach próśb ze strony rodziny, zaczęłam dopuszczać możliwość przygarnięcia psa i niezobowiązująco szukać odpowiedniej rasy. Ostatecznie wybór padł na maltańczyka ze względu na włos zamiast sierści, a w związku z tym uniknięcie problemów z obecnymi lub przyszłymi alergiami członków naszej rodziny. Chcąc przekonać się do rasy odwiedziliśmy hodowlę (Se-La-Vi), w której zobaczyliśmy jak bardzo przyjazne i kochane są to psiaki. Dorosłe psy były bardzo ufne, wskakiwały nam na kolana i cieszyły się do nas jak do starych znajomych. Po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że w ogóle nie szczekały i to było miłym zaskoczeniem. W efekcie tej wizyty kilka tygodni później przywieźliśmy do domu nowego członka rodziny – Kokosa.

Tak oto, po ośmiu miesiącach w naszym domu ponownie pojawił się pies.

Kokos

Trudna decyzja
Ciężko mi było podjąć tę decyzję z wielu powodów. Jednym z głównych to, że w sercu nadal był Kostek i tęsknota za nim. Miałam też obawy o to jak poradzę sobie ze szczeniakiem. Nie bardzo miałam ochotę na pobudki w nocy i wychodzenie na dwór o świcie. Nie rwałam się też do uczenia go czystości, posłuszeństwa. Wiedziałam, że to na mnie spadnie ciężar opieki nad psem, a więc wizyty u weterynarza, groomera, wychowanie, wychodzenie na dwór, karmienie itd. Wiadomo, że posiadanie psa to spora odpowiedzialność i obowiązki. Dlatego miałam mnóstwo wątpliwości i obaw, ale jak się później okazało ze wszystkim dobrze sobie z Kokosem poradziliśmy.

Jeszcze przed zaadoptowaniem Kokosa zapytaliśmy bliskich, czy będziemy mogli liczyć na ich pomoc i opiekę nad nim podczas naszych wyjazdów. Z rozmysłem wybraliśmy małą, niekłopotliwą rasę. Wiadomo było, że nie będzie tematu wszędobylskiej sierści oraz alergii, nie będzie problemu z transportem psa i zostawieniem go komuś podczas naszej nieobecności (nie każdy chciałby mieć w mieszkaniu trzydziestokilogramową kruszynę).

Początki jak to początki, nie były łatwe. Kilka pierwszych nocy nie najlepiej przespaliśmy. Trochę stresu mieliśmy z zostawianiem szczeniaka samego w domu dlatego skorzystaliśmy z opcji kojca. Nigdy jednak się nie zdarzyło by Kokos zniszczył meble, pogryzł buty, mocno napsocił czy nabrudził. Nauka czystości poszła szybciej i sprawniej niż w przypadku dzieci. 😉 Od początku, a więc już w hodowli uczono go załatwiać swoje potrzeby na macie (podkładzie). Załapanie, że trzeba to robić na dworzu przyszło mu stosunkowo szybko. Chodzenie na smyczy też ogarnęliśmy (choć jest dalekie od ideału). Nauka komend to z maltańczykiem sama przyjemność, a gdy zacznie się ją w odpowiednim wieku zaskakująco szybko przynosi oczekiwane rezultaty.

W przypadku każdej rasy powinno się zapoznać z jej specyfiką dlatego poczytaliśmy wcześniej o maltańczykach i odwiedziliśmy hodowlę uzyskując cenne porady i informacje z pierwszej  (fachowej) ręki. Wiedzieliśmy, że pies będzie nadawał się do kontaktu z dziećmi, że nie będzie wymagał dużej dawki ruchu i długich spacerów (tzw. piesek „na kolanka”) co w przypadku naszego zabieganego życia miało istotne znaczenie.

Hodowla czy schronisko
My z wielu względów zdecydowaliśmy się na psa z hodowli. Oczywiście zawsze trzeba dokładnie sprawdzić czy jest ona sprawdzona, pewna, a przede wszystkim zarejestrowana w polskim Związku Kynologicznym (ZKwP). Niska cena za szczeniaka dla wielu bywa kusząca, ale nie powinniśmy wspierać takich „domowych hodowli” ponieważ najczęściej psy są w nich źle traktowane (fatalne warunki przetrzymywania: klatki, piwnice itp.), postrzegane w kategorii maszynki do zarabiania pieniędzy (suki kryte są co cieczkę) i najczęściej niewiele mają wspólnego z wzorcem rasy. Nie popieram takiego niehumanitarnego traktowania zwierząt i jednocześnie uważam, że dużą krzywdę wyrządza się pieskom prowadząc ich nieprofesjonalne krzyżowanie, gdyż narażone są w efekcie na komplikacje zdrowotne i wady genetyczne. Pies z dobrej hodowli będzie rozmnażany i wychowywany w dobrych warunkach, będzie reprezentował daną rasę, a krzyżowanie przebiega w sposób eliminujący poważne schorzenia i wady genetyczne.

Adopcja psa ze schroniska jest bardzo szlachetna i jak najbardziej przeze mnie wspierana. Często słyszy się jak bardzo wdzięczne i lojalne są pieski, którym podarowano nowy, ciepły i bezpieczny dom. Jednak piesek ze schroniska, w mojej ocenie, to dużo większe wyzwanie, na które ja się nie zdecydowałam.

Bez względu na to czy decydujemy się na psa ze schroniska czy z hodowli trzeba bardzo dokładnie przemyśleć wszelkie za i przeciw, być stuprocentowo pewnym, ponieważ to żywa i czująca istota, a nie zabawka(!).

Plusy posiadania psa
Zwierzak ten scala naszą rodzinę, jest punktem, wokół którego wszyscy się gromadzimy, nad którym się rozczulamy, którym się opiekujemy. On nas rozśmiesza, a gdy trzeba pociesza. Wnosi do rodziny pozytywną energię. Wracając do domu po ciężkim dniu w pracy, czy szkole spotyka nas taka dawka entuzjazmu i radości, że nie sposób się nie uśmiechnąć. 

Pies jest ważny dla całej naszej rodziny, a zwłaszcza dla dzieci. Świadczyć o tym może fakt, że będąc na wakacjach najczęściej wspominają właśnie psa. 🙂 Wszyscy w różnym stopniu angażujemy się w jego wychowanie i opiekę nad nim. Dla dzieci to dobra lekcja jak dbać o słabszą istotkę, która jest całkowicie zależna od nas.

Ostatecznie w zestawieniu pies w domu: tak czy nie?-  wygrywa u mnie zdecydowanie tak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *