Moje przemyślenia urodzinowe

Jak świętowałam moje, tegoroczne urodziny, jakie przemyślenia im towarzyszyły oraz trochę o tym jakie zmiany dokonały się w moim życiu w ostatnim czasie.

Urodziny

We wrześniu świętowałam kolejne urodziny, ale w tym roku były one dla mnie wyjątkowe. Od jakiegoś czasu dokonują się we mnie zmiany, a to przekłada się na zmiany w moim życiu. Ten specjalny wieczór postanowiłam spędzić w gronie znajomych, w klimatycznym miejscu z piwniczką win. Zazwyczaj nie obchodziłam jakoś specjalnie swoich urodzin, ale tym razem miałam ochotę poczuć się wyjątkowo i ugościć, w sposób szczególny, moich znajomych.

Spędziliśmy wspólnie wspaniały wieczór śmiejąc się, rozmawiając, jedząc i pijąc. Hedonizm w czystej formie. Wspaniałym pomysłem okazała się degustacja wina. Mieliśmy okazję skosztować kilku różnych rodzajów wina czerwonego i białego.

Jak wszystko, co dobre, tak i ten wieczór skończył się zdecydowanie za szybko. Pozostały cudowne wspomnienia.

Urodzinowe przemyślenia

Pierwsze co przychodzi mi na myśl to słowa Edith Piaf „Je ne regrette rien” („Niczego nie żałuję”). Osobiście żałuję, ale jednocześnie cieszę się ze wszystkiego czego doświadczyłam, bo to mnie ukształtowało. Żałuję niektórych decyzji, błędnych wyborów, niedokończonych projektów, niewykorzystanych szans, niezrealizowanych pomysłów. Żałuję swoich lęków, które często miały decydujący wpływ na podjęcie (lub nie) jakiejś decyzji i często pchały mnie w stronę konformizmu. Żałuję niektórych słów i czynów. Dziś, wstydzę się swoich słabości, egoizmu, braku pewności siebie, braku odwagi. Jednakże, czy nie tym właśnie jest życie? Uczeniem się na błędach, wyciąganiem wniosków? To przecież porażki i inne bolesne doświadczenia uczą nas najwięcej. Nikt nie przeżyje życia za nas i nikt nie poda nam recepty na szczęście. Do wszystkiego musimy dojść sami. Trzeba przejść wyboje i zakręty, potknąć się i upaść. Tak wygląda gromadzenie życiowej wiedzy i doświadczenia. Idąc przez życie i doświadczając po drodze problemów, staczając mniej lub bardziej istotne potyczki uczymy się życia i samych siebie. Weryfikujemy, czy ścieżka, która podążamy jest słuszna, a jeśli stwierdzamy, że nam nie pasuje, zmieniamy ją.

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.

Wisława Szymborska

 Ja właśnie wiem o sobie tyle, ile przeżyłam i jaką mądrość z tego wyniosłam.  Jestem wdzięczna za wszystko co mnie spotkało, bo dzięki tym wszystkim doświadczeniom jestem jaka jestem i jestem w tym punkcie życia, w którym jestem. Chyba trzeba przejść przez różne zawirowania, żeby lepiej zrozumieć swoje potrzeby. Wydaje mi się, że widzę teraz jaśniej i szerzej. Wiem czego chcę, a czego nie. Umiem to artykułować i uczę się dążyć do nowo wyznaczonych celów. Bardzo doceniam to, co mam, co udało mi się przed te trzydzieści cztery lata życia osiągnąć. Jeszcze do niedawna ubolewałam nad wszystkimi swoimi niepowodzeniami, niemiłymi wydarzeniami. Teraz odpuszczam, zostawiam je za sobą. Zrozumiałam, że nie ma sensu nosić w sobie żalu, gniewu. To do niczego nie prowadzi. Drepcze się tylko w miejscu. Wybaczenie, odpuszczenie naprawdę przynoszą ulgę i pozwalają iść naprzód. Nie rozpamiętuję przeszłości, tylko wyciągam wnioski i naukę na przyszłość.  Tak więc idę naprzód, gonię marzenia, ale także cieszę się z tego co tu i teraz. Dbam o siebie, o swoich bliskich, staram się, by nasze życie było lepsze, spokojniejsze, ciekawsze, weselsze. Czego również Wam wszystkim życzę. 🙂

4 thoughts on “Moje przemyślenia urodzinowe

  • Reply Łukasz P Listopad 27, 2018 at 12:53 pm

    Nie wstydź się słabości czy złych decyzji. To one nas kształtują, bo gdzie byśmy byli, gdyby nie one, co byśmy osiągnęli, gdybyśmy nie walczyli ze słabościami lub nie wyciągali wniosków ze złych decyzji. Jesteśmy tu i teraz, bo tu i teraz mamy być. Zdobyte dkswiadczenis, pokonane słabości dają nam ogromną wiedzę przed jutrem. I to na ich bazie podejmujemy decyzje gdzie będziemy jutro.

    A urodziny były genialne, uśmiałem się do łez:-)

    • Reply justamoments.pl Listopad 27, 2018 at 3:50 pm

      Dzięki 🙂 Dokładnie też tak uważam. To wszystko co przeżyliśmy wpłynęło na to kim dziś jesteśmy i gdzie jesteśmy, a zdobyta wiedza pomaga w podejmowaniu decyzji dotyczących przyszłości. Miło mi, że dobrze się bawiłeś. 🙂 To były świetne urodziny.

  • Reply Angelika - I co ty nie powiesz Listopad 29, 2018 at 5:05 pm

    Oj dużo przemyśleń. Urodziny to taki czas, który nie jest wypełniony tylko prezentami i życzeniami, ale także zastanawianiem się, czy jestem w tym miejscu w którym chciałam, czy osiągnęłam to co działam i… co najważniejsze co mam zmienić żeby to osiągnąć. Człowiek faktycznie uczy się na błędach i o to właśnie chodzi, żeby te błędy popełniać, ale z każdego wynosić jakąś cenną naukę. Piękne zdjęcia. Klimat musiał być niesamowity 😉

  • Reply Mój 2018 – podsumowanie roku – JustaMoments Styczeń 4, 2019 at 11:51 am

    […] swój pierwszy tort, wyprawiłam w lokalu przyjęcie urodzinowe (wpis tutaj), wyjechałam samochodem samotnie w trasę, uczestniczyłam w warsztatach jogi (wpis tutaj), byłam […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *