Krytyka – nieodzowny element ludzkiej natury?

Kto nigdy nie skrytykował niech pierwszy rzuci kamieniem. Kto z nas nigdy nie został skrytykowany? Ocenianie leży chyba w naszej, ludzkiej naturze. Bywa, że krytyka pojawia się w naszej głowie automatycznie.

Oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się […]

Katarzyna Nosowska, Zoil

Zdarzyło mi się ostatnio, że spojrzałam na kogoś, kto swoim wyglądem nie wypisywał się w ogólnie przyjęte kanony i od razu w mojej głowie pojawiła się ocena. Zaszufladkowałam tę osobę, przykleiłam jej etykietki. Po chwili wyłapałam te myśli i zawstydziłam się. Jak to, ja oceniam, szufladkuję? Ja, która uważa się za taką tolerancyjną, nowoczesną, postępową, uduchowioną? Ja tak nieładnie oceniam ludzi? A stare przysłowie mówi „nie oceniaj książki po okładce”. W duchu skarciłam samą siebie za to ocenianie, uprzedzanie się do kogoś. Wkrótce miałam możliwość rozmowy z tą osobą i okazało się, jak zwykle, że „pozory mylą”.

Co to jest „krytyka”?

Pierwsza definicja podawana przez słownik PWN brzmi: 

„surowa lub negatywna ocena kogoś lub czegoś”. 

Rozróżnia się dwa rodzaje krytyki:

krytyka konstruktywna – budująca, rozwijająca, jej celem jest pomoc

krytyka destruktywna – niszcząca, jej celem jest piętnowanie. 

Na to, z jakim rodzajem krytyki mamy do  czynienia, ma wpływ m.in sposób w jaki komentujemy, ton głosu, intencje jakie nami kierują, język ciała (np. machnięcie ręką, szydercze uśmiechy, pogardliwe spojrzenia, kiwanie głową). Uważam, że mało kto potrafi krytykować konstruktywnie. Na ogół spotykamy się z krytyką, która nas rani, piętnuje, ośmiesza. Najczęściej nie spodziewamy się jej i przybiera ona formę ataku. Najbardziej boli, gdy pochodzi od ludzi nam bliskich. Osoby wysoko wrażliwe i te z niską samooceną najtrudniej sobie z nią radzą.

Powody, dla których ludzie krytykują, oceniają innych są bardzo różne np.: nuda, zazdrość, własne kompleksy, a czasem chęć pomocy. 

W naturze ludzkiej leży ocenianie. Jednak zawsze warto dwa razy przemyśleć to, co chcemy powiedzieć i zastanowić się, czy nie wyrządzimy komuś krzywdy.

Parafrazując Sokratesa:

lepiej nie wypowiadać się jeśli to, co chcemy powiedzieć nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani pożyteczne.

Zastanówmy się czy to, co chcemy komuś powiedzieć spełnia choć jeden z powyższych warunków (prawdy, dobra, pożyteczności). 

Często krytyka podszyta jest pozornie dobrymi intencjami. Niby ma nam pomóc, ulepszyć nas. Jednak krytykując osobę, wytykając jej błędy, wady, mówiąc „jesteś taki, owaki” najczęściej po prostu robimy tej osobie przykrość, nie sprawiamy, że nagle zmieni ona swoje zachowanie. Gdy te same raniące słowa wypowiadane są regularnie zaczyna ona w nie wierzyć. Pojawia się myśl: „po co mam cokolwiek w sobie zmieniać skoro i tak już wydano osąd na mój temat, jestem jaki jestem i trudno”. Zamiast pomóc krytyka najczęściej podcina skrzydła i wywołuje w osobie krytykowanej negatywny obraz samej siebie. Wpada ona w jeszcze większe kompleksy i bierność. 

Zapominamy, że:

Ważniej­sze jest, co ty myślisz o so­bie sa­mym, niż to, co o to­bie myślą inni.

Seneka Młodszy

Jak sobie radzić z krytyką?

Oczywiście można całkiem ją zignorować, zareagować emocjonalnie (płaczem, krzykiem), oburzyć się, można przemilczeć lub zanegować, uwierzyć w nią i pozwolić na jej destrukcyjny wpływ. Najlepszym wyjściem wydaje się przemyślenie jej „na chłodno”, zastanowienie się nad intencjami z jakimi była wypowiedziana i wtedy zadecydowanie co z tym zrobić. Czasem okazuje się, że jest w niej jakieś ziarno prawdy o nas samych, a wtedy warto głębiej się zastanowić i popracować nad tym.

Osobiście wolę doszukiwać się w ludziach dobra i mówić im miłe rzeczy na ich temat zamiast krytykować. Wielu ludzi woli jednak kierować się zasadą – jak dobrze to nie pochwalę, a jak źle to powiem. I to powiem tak, że w pięty pójdzie. Może dobrze się zastanowić, gdy następnym razem przyjdzie nam ochota kogoś ocenić, skrytykować, czy to naprawdę niezbędne, czy kierują nami szczere, dobre intencje, czy nie jest to zwykłe wbijanie szpili?

3 thoughts on “Krytyka – nieodzowny element ludzkiej natury?

  • Reply Angelika - I co ty nie powiesz Grudzień 16, 2018 at 6:11 pm

    Mądrze napisane. Ja przyznam, że muszę ostro się pilnować, żeby pamiętać o pochwaleniu i nie oceniać jeżeli ktoś sam nie zapyta. Niestety można powiedzieć, że mam w tych sprawach mało taktu i walę prawdą prosto w oczy dlatego od pewnego czasu staram się walić ta prawdą tylko wtedy kiedy ktoś mnie o to prosi, ale wtedy musi już brać sam odpowiedzialność za to co usłyszy 😀

    • Reply justamoments.pl Grudzień 16, 2018 at 7:37 pm

      Jeśli ktoś prosi o komentarz to faktycznie musi się liczyć, że to co usłyszy może mu się nie spodobać. Ale wiesz, jeśli krytyka jest konstruktywna to ok. Najgorzej gdy jest to zwykłe wbicie szpili, gdy nie kierują nami dobre intencje..

  • Reply Czy warto prawić komplementy? – JustaMoments Luty 18, 2019 at 12:12 pm

    […] krytyce pisałam tutaj, więc teraz chciałabym skupić się na komplemencie, który stoi w opozycji do […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *