Poznań na weekend

Poznań od zawsze kojarzył mi się z Jeżycjadą, targami i Lechem Poznań. Ostatnio mieliśmy okazję być na poznańskich targach Tour Salon, a więc szkoda byłoby nie wykorzystać takiej okazji do zobaczenia słynnych, z powieści Małgorzaty Musierowicz, Jeżyc.

Wyjazd ten stanowił świetną okazję do uczestnictwa w ciekawym wydarzeniu jakim były targi, zwiedzenia kilku poznańskich miejsc, spędzenia czasu tylko we dwoje. 

Hotel Focus

Zatrzymaliśmy się w nowo powstałym hotelu Focus (ul. Serafitek 4), położonym w niedużej odległości od hal targowych i starówki Poznania.

Ceny za nocleg bardzo korzystne, śniadania smaczne z dużym wyborem, pokoje czyste, urządzone nowocześnie i minimalistycznie. Hotel wart polecenia.

Tour Salon 

W pierwszy weekend lutego odbyła się w Poznaniu 30 edycja targów regionów i produktów turystycznych Tour Salon. Temu podróżniczo – turystycznemu wydarzeniu towarzyszyło hasło „Podróż jest sztuką”. 

W ramach Tour Salon odbywał się Festiwal Podróżniczy „Śladami marzeń”. Dla mnie było to nowe, ciekawe i wartościowe doświadczenie. Spotkałam blogerów podróżniczych, zawiązałam nowe znajomości, posłuchałam prelekcji podróżników. Za rok ponownie chciałabym się tam wybrać.

Wystąpienie Jarosława Kuźniara (Go for World). 

Całkowicie zgadzam się dewizą pana Kuźniara, by podczas podróżowania niczego nie zakładać, nie brać niczego za pewnik. Życie samo pisze scenariusze i lepiej nie nastawiać się np. na dobrą pogodę, odpowiednie warunki zakwaterowania etc. Prawdziwa przygoda zaczyna się wtedy, gdy kończy się plan, misternie ułożony harmonogram i pojawiają się nieprzewidywane okoliczności. Z perspektywy czasu może okazać się, że to właśnie te momenty pamiętamy najbardziej i były to najlepsze chwile. Ważne też, by nie zabierać do plecaka uprzedzeń. 

Wystąpienie Miłki Raulin

Tym, co poruszyło mnie najbardziej było wystąpienie Miłki. Tej drobnej fizycznie dziewczyny, ale wielkiej sercem, duchem i odwagą, słuchałam z zapartym tchem. Jako jedna z dziesięciu Polek i jednocześnie najmłodsza z nich, zdobyła Koronę Ziemi. Jej wystąpienie, późniejsze osobiste gratulacje, wspólne zdjęcie i książka z dedykacją od Miłki były dla mnie wzruszającym i cudownym doświadczeniem. Nie mam słów, by wyrazić podziw dla jej dokonań. Niesamowity hart ducha, pokonywanie trudności, ba! ekstremalnych warunków, wiara we własne możliwości i  w spełnienie marzeń. Siedem lat zajęła jej realizacja projektu Siła Marzeń, który polegał na zdobyciu dziewięciu najwyższych szczytów górskich globu. W maju 2018 r. zdobyła ostatni z nich – Mount Everest.

Miłka Raulin, zaledwie rok starsza ode mnie, niesamowita, odważna, silna, przesympatyczna kobieta jest dla mnie ogromną inspiracją i motywacją.

Poznańska starówka

Zwłaszcza nocą wyglądała magicznie.

Stary Rynek

Ratusz

Gdzie zjeść?

W Poznaniu gościliśmy dwa dni, więc za dużo nie polecę ;), ale…

Brovaria (Stary Rynek)

Restauracja Brovaria (i jednocześnie hotel) była naszym pierwszym wyborem. Skosztowaliśmy lokalnych piw, świeżo wypiekanego chleba, a tarta z warzywami i burger spełniły nasze kulinarne oczekiwania. 🙂 Ucztę zakończyliśmy winem i deską serów.

Tasaky (ul. Za Bramką)

Wielbicielom azjatyckich smaków polecam restaurację Tasaky. Lokal z pysznym jedzeniem, miłą i kompetentną obsługą, przyjemną atmosferą. Tutaj każdy znajdzie danie dla siebie.

Mój Pad Thai z kurczakiem

Manekin (Mickiewicza 24)

Podczas studiów w Toruniu często zaglądaliśmy do Manekina na najlepsze naleśniki. Dlatego, gdy podczas zwiedzania Jeżyc zobaczyliśmy ten lokal oczywistym było, że musimy tam wejść. Naleśniki jak zawsze były pyszne, a ceny wciąż niewysokie.

Jeżyce

Jako fanka twórczości Małgorzaty Musierowicz bardzo chciałam zobaczyć Jeżyce. Cykl powieści dla młodzieży zwany Jeżycjadą towarzyszył mi od  wczesnej młodości. Znaczna część akcji tych powieści toczy się w Poznaniu i głównie na Jeżycach. Zaczytując się w książkach pani Musierowicz od podstawówki wyobrażałam sobie te wszystkie miejsca, które tak szczegółowo i wspaniale opisywała. Od dziecka marzyłam, by pewnego dnia zobaczyć je na własne oczy. I wreszcie, udało się. Mimo, że pogoda nie sprzyjała zwiedzaniu, a tym bardziej robieniu zdjęć, to i tak się cieszę, że choć trochę zwiedziłam tę wspaniałą dzielnicę Poznania.

Słynna kamienica,  w której mieszkała rodzina Borejków przy ulicy Roosevelta 5. Na dole znajduje się klimatyczna kawiarnia Sweet Surrender. Dzień naszego zwiedzania przypadł na niedzielę, więc lokal był zamknięty, ale przy następnej wizycie w Poznaniu na pewno wybiorę się tam na herbatę i ciasto. Oglądając w sieci zdjęcia kawiarni wystrój wnętrza jest cudownie domowy i „borejkowy”. 🙂

Teatr Nowy im. T. Łomnickiego (ul. Dąbrowskiego 5)

Odnowiona kamienica, ul. Słowackiego 18

 

Most Teatralny

Po drugiej stronie Mostu, zaraz po lewej stronie znajduje się Teatr Wielki. Mam nadzieję obejrzeć tam kiedyś spektakl.

Teatr Wielki im. S. Moniuszki (ul. Fredry 9)

Na przeciwko Teatru Wielkiego znajduje się Park Mickiewicza oraz Zamek Cesarski (na zdjęciu schowany za drzewami).

Zamek Cesarski

Cudownie było przejść się uliczkami, które rysowała moja wyobraźnia na przestrzeni lat. Czułam się jakbym cofnęła się w czasie, jakbym podziwiała historyczne miejsca. Wiedząc już jak wygląda dzielnica i poszczególne budynki z przyjemnością wrócę do cyklu Jeżycjady. Nie będzie to trudne, gdyż mam całą jej kolekcję w domu. Bardzo chętnie odświeżę sobie pamięć i losy bohaterów. 🙂

Poznań na weekend to wspaniała opcja. Zawsze znajdą się ciekawe targi, na które warto zajrzeć.  To miasto w sam raz dla miłośników historii, sztuki, literatury. Można tu smacznie zjeść, pozwiedzać, pospacerować po pięknej starówce. Ja na pewno wrócę do Poznania, tylko tym razem na długi (!) weekend. 🙂

2 thoughts on “Poznań na weekend

  • Reply AsiabyMatejko Luty 13, 2019 at 4:50 pm

    Piękny wpis o moim rodzinnym mieście!!! <3 Bardzo się cieszę, że Ci się podobało i zapraszamy ponownie! 🙂

    • Reply justamoments.pl Luty 13, 2019 at 7:53 pm

      Na pewno wrócimy. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *