Jak radzić sobie z wysoką wrażliwością?

Czym jest wysoka wrażliwość i jak sobie z nią radzić? Czy osoby wysoko wrażliwe powinny próbować dostosować się do otoczenia, być jak większość społeczeństwa?

Książka Elaine N. Aron „Wysoko Wrażliwi, jak funkcjonować w świecie, który nas przytłacza” okazała się dla mnie zbawienna. Dzięki niej lepiej poznałam, zrozumiałam i zaakceptowałam siebie. Dowiedziałam się, że moje poczucie niezrozumienia mnie przez innych wnika z mojej wrażliwości.

Zawsze postrzegałam siebie jako trochę inną, bardziej wyczuloną, zamyśloną, płaczliwą, z filozoficznym nastawieniem do świata. Okazuje się, że jest to udowodnione naukowo i nazwane. Wysoka wrażliwość. Nie jest to żadna choroba, nic wstydliwego, nic złego. To było dla mnie odkrywcze i kojące. Uświadomiłam sobie, że wszystko ze mną w porządku, a nawet ma to swoje plusy (np. większa empatia).

Wysoko Wrażliwą Osobę (WWO) można po krótce scharakteryzować następująco:

  • zauważa więcej niuansów,
  • często ma wyczulony węch,
  • szybciej popada w złość,
  • częściej płacze,
  • unika scen przemocy (w telewizji, kinie itp.),
  • często dąży do perfekcji.

Wysoka wrażliwość jest cechą, nie wadą. Wynika z innej konstrukcji układu nerwowego. Mamy ją w genach i jest dziedziczona.

Wrażliwość idzie w parze z ostrożnością, wycofaniem i potrzebą spędzania dodatkowego czasu w pojedynkę. Ludzie nie będący „wrażliwcami” postrzegają to jako nieśmiałość, zalęknienie, słabość.

Na tym etapie życia mogę powiedzieć, że znam siebie dobrze i słucham swojego organizmu. Jeśli mówi mi, że jest zmęczony, zapewniam mu odpoczynek. Dokonuje świadomych wyborów, starannie dobieram czym karmię swój umysł, wiem co mi nie służy, więc rezygnuję z tego. Nauczyłam się odpuszczać, nie brać sobie zbyt dużo na barki, bo to tylko pogłębiało frustrację i niejednokrotnie powodowało przestymulowanie, stanowiło zbyt duże obciążenie.

WWO interesują się ścieżkami rozwoju duchowego, często rozmyślają o sensie życia, kwestiach związanych ze śmiercią i tym co jest po niej. Powoduje to niekiedy popadanie w stan zamyślenia, melancholii błędnie odbierany przez otoczenie jako wycofanie, nietowarzyskość.

My po prostu nie przepadamy za tłumami, za hałasem. Parki rozrywki, dyskoteki to nie są miejsca, w których czujemy się komfortowo. Dla nas towarzyskość znaczy co innego i inaczej się objawia. Lubię spędzać czas z ludźmi, ale często są to dla mnie wyczerpujące spotkania. Rozmowy, pewny rodzaj zamieszania, informacje do przetworzenia itp. sprawiają, że po takim kilkugodzinnym spotkaniu potrzebuję odpocząć, najlepiej w ciszy i samotności. Jako osoba wysoko wrażliwa szybciej ulegam przebodźcowaniu.

Smutny jest fakt, że w kulturze europejskiej i północnoamerykańskiej obserwujemy brak uznania społecznego dla osób wysoko wrażliwych. Wrażliwe dzieci rzadziej są zapraszane do zabawy przez rówieśników, a w szkole często traktowane jak odmieńcy. Osoby wysoko wrażliwe czują, że nie pasują do otoczenia, że stanowią problem, sprawiają innym kłopot. Dodatkowo pogłębia to fakt, że wciąż słyszą słowa „jesteś za bardzo ( np. płaczliwy, humorzasty, ckliwy.. )..”, „zbyt mocno (np. przeżywasz, reagujesz)”, „jesteś przewrażliwiony”.

Często ludzie wysoko wrażliwi są wizjonerami, obdarzonymi niezwykłą intuicją artystami, czy wynalazcami, a także są dokładniejsi, ostrożniejsi i dysponują większą mądrością.

Autorka omawianej książki stwierdza, iż osoby wysoko wrażliwe nie należą do typów wojowników, ale do mędrców, myślicieli, doradców.

Unikają rywalizacji, stąd w szkole często stronią od sportu, zabaw grupowych i w ogóle kontaktów z rówieśnikami. W moim przypadku dokładnie tak było. Nie lubiłam wuefu, a najbardziej gier zespołowych, stroniłam od kontaktów z rówieśnikami z wyjątkiem najbliższej przyjaciółki i garstki osób znanych mi od zawsze. Konkursy, czy inne aktywności, w których liczy się wynik, wyścig o najlepszą średnią ocen w klasie, to nie była moja bajka. Jednak należy pamiętać, że WWO są zarówno introwertycy jak i ekstrawertycy (choć stanowią mniejszy procent). Wrażliwość także przybiera różne stopnie intensywności, zatem osoby wysoko wrażliwe mogą znacznie różnić się od siebie, inaczej reagować, posiadać inny zespół cech.

Podsumowując..

Wrażliwość przynosi dużo dobrego, gdy ją zrozumiemy i zaakceptujemy. Potępianie siebie, mentalne samobiczowanie za to jacy jesteśmy, jak reagujemy tylko pogłębia niezrozumienie siebie, lęki, frustracje, złość na samego siebie, a nawet nienawiść do samego siebie.

Osoby wysoko wrażliwe powinny zrozumieć siebie i zaakceptować swoją wrażliwość. Docenić ją jako coś wyjątkowego. Nie postrzegać jej jako coś złego, niewłaściwego, nienormalnego. Nie próbować dostosować się do wymagań społecznych, nie poddawać się presji jaką wywierają inni, by być jak pozostali. Taki sposób myślenia i działania zapewni WWO lepsze rozumienie swoich potrzeb i reakcji. A to doprowadzi do polepszenia komfortu życia, przyniesie ulgę i ukojenie.

Trzeba wiedzieć jak postępować ze sobą, jak siebie chronić.

Ja to zrobiłam, wcieliłam w życie i wciąż nad tym pracuje. Z tą różnicą, że po przeczytaniu książki „Wysoko wrażliwi”, bardziej świadomie, z większym zrozumieniem i łagodnością względem siebie. Nie przepraszam za swą wrażliwość, emocjonalność, ale jednocześnie pracuję nad tym, by czuć się lepiej sama ze sobą i by innym żyło się lepiej ze mną. Wykorzystuję dobre strony wrażliwości i rozwijam skrzydła, pobudzam własną kreatywność.

4 thoughts on “Jak radzić sobie z wysoką wrażliwością?

  • Reply slow.authentic.life Luty 25, 2019 at 8:32 pm

    Tekst o mnie. Co z reszta wiesz! Ale dziękuje Ci za ten post. Bo się w szkole czułam jak odmieniec, nigdy nie lubiłam tłumów, hałasu wole ciszę herbatkę spacer i psa. Tez odkrywam w sobie wrażliwość i już nie dusze potrzeby pisania tylko tworze… to cudowna wolność!

    • Reply justamoments.pl Luty 25, 2019 at 9:33 pm

      Chyba nadchodzi czas gdy się do pewnych rzeczy dojrzewa i lepiej rozumie. Ja zbyt długo nie akceptowałam siebie, bo nie rozumiałam siebie. Zawsze wiedziałam, że jestem bardzo wrażliwa, ale teraz widzę jaśniej. Czuję ulgę i mogę rozwijać się.

  • Reply Kasia Wrzesień 17, 2019 at 11:28 am

    Jakbym czytała o sobie… Też w szkole źle się czułam na wfie, szczególnie w grach zespołowych. Wolałam gimnastykę. Teraz zamiast zumby wybieram jogę. Przez całe życie czułam się tak bardzo inna, gorsza przez to że nie taka jak pozostali, dziwna. Ale najważniejsze było dla mnie dość niedawne zrozumienie, że niekoniecznie jestem zła i nerwowa, jak nauczyłam się o sobie myśleć, tylko właśnie przebodźcowana, wrażliwa…
    Kojące bardzo. Dziękuję ❤️

    • Reply justamoments.pl Wrzesień 17, 2019 at 5:51 pm

      Tak, dokładnie tak jest. Warto zgłębiać temat swej wysokiej wrażliwości, przyglądać się sobie i działać w zgodzie z samą sobą, do niczego się nie przymuszać. Gdy czujesz się niekomfortowo w jakiejś sytuacji, okolicznościach – unikaj, wychodź z nich wcześniej, dawaj sobie odpoczynek. Pozwól sobie być w ciszy i samotności jeśli tego potrzebujesz na uspokojenie zmysłów. Ja ( i Ty pewnie też) bardzo często intuicyjnie wiedziałam jak sobie pomóc. Teraz doskonale rozumiem i wiem co mi służy a co nie i wiem jak sobie z tym radzić. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego dobrego na ścieżce samoakceptacji i poznawania siebie lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *