O japońskiej kulturze i długowieczności

Od pewnego czasu z coraz większą ciekawością poznaję kulturę Japonii, czytam książki, oglądam programy. Fascynuje mnie ten kraj, jego mieszkańcy, historia, zwyczaje. Marzę, by pewnego dnia odwiedzić Japonię j i skonfrontować swoje wyobrażenia i wiedzę z rzeczywistością.

Na ogół Japonia kojarzy się z ryżem, kwitnącymi wiśniami, sushi. Znana jest przede wszystkim z tego, że jest światową potęgą gospodarczą. Jednak, co ciekawe, żyje tam najwięcej stulatków na świecie. Wskaźnik otyłości jest w Japonii najniższy spośród krajów rozwiniętych, a kobiety czterdziestoletnie wyglądają tam jak dwudziestolatki. 

W czym zatem tkwi sekret ich świetnego stanu zdrowia i długiego życia?

Junko Takahashi, autorka książki „Japoński przepis na stuletnie życie” stworzyła listę sekretów długowieczności, a są to:

  • nie przejadanie się
  • prawidłowe przeżuwanie jedzenia (ok. 30 razy jeden kęs)
  • picie alkoholu z umiarem
  • optymizm
  • posiadanie otwartego umysłu i świadomości swych pragnień
  • aktywność fizyczna i dbanie o zdrowie w miarę swoich możliwości
  • ćwiczenie pamięci
  • dbanie o ubiór, wygląd zewnętrzny
  • bycie świadomym tego, co dzieje się w świecie
  • nie poddawanie się, nigdy
  • bycie miłym, okazującym ludziom wdzięczność
  • cieszenie się teraźniejszością, ale pamiętanie o przeszłości i posiadanie na uwadze przyszłości

Być może to tylko moje wyobrażenia lub stereotypy, ale Japończycy wydają mi się być grzeczni, uprzejmi, honorowi, pomocni, uporządkowani i dość mocno uduchowieni. 

Co ciekawe „w Japonii nikogo nie dziwi, jeśli ktoś pójdzie z nowonarodzonym dzieckiem po błogosławieństwo do sanktuarium sintoistycznego, weźmie ślub w kościele katolickim i zostanie pochowany w obrządku buddyjskim.” Świadczy to o otwartości Japończyków na kwestię duchowości i religii. Wielkim szacunkiem i czcią obdarzają przodków, uważają, że ich dusze zawsze są przy nich obecne niczym anioły stróże. „Poznaj swoje korzenie. To sprawi, że lepiej poznasz siebie samego.” Honor rodziny, jej dobre imię to sprawa nadrzędna. 

Tym, co najbardziej mnie urzekło jest stosowanie na codzień zasad, które przypominają kodeks honorowy, rycerski. Wynika to z japońskiej tradycji i historii, ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że młode pokolenia odchodzą nieco od tych zasad. W miejsce starych przekonań, wchodzą nowe, zmienia się styl życia. Amerykanizacja życia nie omija także Japonii. Jednak wydaje mi się, że Japończycy w porównaniu z innymi narodami krajów rozwiniętych i tak spore znaczenie nadają tradycji i tożsamości narodowej, kulturowej. 

W literaturze dotyczącej Japończyków (głównie stulatków) powtarza się ich dbanie o dietę oraz aktywność fizyczną. Bardzo pragną jak najdłużej być w formie, jak najdłużej pozostać samowystarczalni i niezależni. Ujmujące jest dla mnie to, jak mocno zależy im, by nie stanowić kłopotu dla społeczeństwa, ale mimo zaawansowanego wieku pomagać bliźnim, sąsiadom, lokalnej społeczności. Mają w sobie silną potrzebę bycia pożytecznym, dzielenia się swoją wiedzą, doświadczeniem. Seniorzy rodu są w Japonii traktowani z szacunkiem i troską. 

Pomimo trudnej, bolesnej historii, często ciężkiej sytuacji życiowej, chorób i rozmaitych cierpień stulatkowie podkreślali, żeby nigdy się nie poddawać, zachować optymizm, wiarę i nadzieję na lepszy los. Zdumiewająca jest ich silna wola i hart ducha.

Niesamowite jest też to, że wiek nie stanowi bariery w spełnianiu marzeń. W wieku 70, 80 lat nadal liczy się pasja, realizacja marzeń, życie pełną piersią, nierzadko bijąc przy tym rekordy w różnych dyscyplinach sportowych czy alpinizmie. 

Wiążę się z tym pojęcie Ikigai, czyli pasją, tym czego wykonywanie sprawia radość, „co sprawia, że wstajesz z łóżka”. Ikigai  „może odmienić życie, wydłużyć je, poprawić zdrowie, przynieść szczęście i satysfakcję, zmniejszyć stres. Co więcej, ubocznymi skutkami ikigai bywają większa kreatywność i nowe sukcesy.” W tym miejscu możecie zastanowić się jakie jest wasze ikigai, czy ono w ogóle istnieje, a jeśli nie, to może warto je mieć, albo mocniej skupić się na tym, co do jego miana w waszym życiu pretenduje. 

Kolejną ciekawą koncepcją jest shinrin yoku, czyli kąpiele leśne, a szerzej czerpanie mocy z przyrody. Ma ono niesamowite, szerokie spektrum oddziaływania na ludzki organizm i duszę. Stosowane jest w rozmaitych terapiach, ponieważ jest doskonałym lekiem na wiele chorób i dolegliwości. Obniża ciśnienie krwi, relaksuje, uspokaja, łagodzi skutki stresu, sprzyja regeneracji tkanek, poprawia nastrój. Spacer po jedzeniu poprawia trawienie, wspomaga układ odpornościowy, może także wpłynąć na długość życia i jego jakość. Nie powinno to dziwić, ponieważ człowiek od zawsze stanowił jedność ze światem przyrody. Jesteśmy częścią tego świata i dawniej mocno byliśmy związani z naturą. Obecnie żyjąc w betonowych dżunglach mamy mniejszy kontakt z przyrodą i jedocześnie bardzo za tym tęsknimy. Nie dziwi zatem popularność parków w środku miast, metropolii. Ludzie chętnie korzystają z rekreacji na świeżym powietrzu, bo instynktownie czują jaki zbawienny ma to wpływ na ich zdrowie i samopoczucie.

Inspirujące dla mnie jest japońskie czerpanie radości z wykonywania codziennych, prozaicznych czynności (np. przygotowywania i spożywania posiłku, picia herbaty, spaceru, prac domowych itp.), niespieszność, uważność (mindfulness). Ten szczególny rodzaj mistycyzmu objawiającego się niemal w każdej aktywności. Traktowanie siebie jako integralnej części wszechświata i silny związek duchowy z nim, z każdym jego elementem. Nawet sport ma w Japonii podwójny wymiar, gdyż splata się w nim rozwój fizyczny i zarazem duchowy.

Jeśli choć trochę, tym tekstem, zainteresowałam Was Japonią, polecam sięgnąć po przykładową literaturę:

  • „Shinrin yoku. Japońska sztuka czerpania mocy z przyrody”, H. Garcia, F. Miralles
  • „Ikigai. Japońska sztuka szczęścia”, K. Mogi
  • „Japoński przepis na stuletnie życie”, Junko Takahashi
  • „Japonki nie tyją i się nie starzeją”, Naomi Moriyama

 

 

2 thoughts on “O japońskiej kulturze i długowieczności

  • Reply aneta Październik 4, 2019 at 7:36 pm

    Bardzo fajny wpis 🙂 Też przeżywam obecnie fascynacje japońskim stylem życia i filozofią i mam podobne spostrzeżenia. Na pewno są milsi w obejściu i bardziej kulturalni niż choćby wielu Polaków. Wiele razy wpadłam na Japończyka i nigdy nie odczułam z ich strony irytacji czy grubiaństwa. Kończyło się na wzajemnym przepraszaniu i uśmiechach. Na ulicach japońskich miast nie uświadczysz też papierka po gumie – dbanie o czystość wspólnej przestrzeni jest dla nich naturalna. Niektórzy są zdania, że minusem Japończyków jest natomiast ich skrytość – nigdy nie poznasz ich w sposób wystarczający, podobno są mało otwarci. Choć i taka postawa może mieć swoje dobre strony.

    • Reply justamoments.pl Październik 6, 2019 at 3:16 pm

      Dziękuję, że dzielisz się swoją opinią. Pewnie wiele z tego co piszesz ma swe odzwierciedlenie w rzeczywistości. Zawsze też jest druga strona medalu. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła bliżej przyjrzeć się tej kulturze :). Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *