Kurs nauczyciela jogi

Joga jest w moim życiu prawie dekadę. Czasem myślałam o tym, by zostać nauczycielem jogi, ale zawsze wymyślałam sobie jakieś ograniczenia. Rok temu postanowiłam bardziej świadomie pokierować swoim życiem i tak się złożyło, że poszłam mocno w stronę jogi. Zaczęłam traktować ją jako cały system filozoficzny, pogłębiając wiedzę w tym temacie, a także własną praktykę. Doprowadziło mnie to do zdobycia uprawnień nauczyciela jogi. O tym pięknym i ważnym doświadczeniu przeczytacie w poniższym tekście.

W lipcu tego roku wróciłam z tygodniowego kursu nauczycielskiego jogi, po którym nabrałam pewności i wiary w siebie oraz w swoje możliwości. Dzięki spotkanym tam dziewczynom dostałam ogromną porcję wsparcia, inspiracji i motywacji. Wtedy też dowiedziałam się o szkole 5 Elements w Krakowie i zaraz po powrocie do domu nawiązałam z nią kontakt. Zdecydowałam, że pojadę we wrześniu na pełny, 3-tygodniowy kurs, by zdobyć uprawnienia nauczyciela jogi. Z trudem i obawami w sercu podjęłam tę decyzję, ale chciałam się rozwijać na tej jogowej ścieżce.

Jadąc taksówką krakowskimi ulicami obserwowałam pełnię Księżyca. W głowie kłębiło się wiele myśli, a w sercu mnóstwo emocji. Dominowała niepewność i lęk. Bez końca zadawałam sobie te same pytania: czy robię dobrze, czy wytrwam te 3 tygodnie, jak poradzi sobie moja rodzina, jak to będzie, jakich spotkam ludzi, jak sobie poradzę? 

Pierwsze 2-3 dni były dość trudne, potrzebowałam czasu na aklimatyzację. Szybko jednak okazało się, że jestem bezpieczna, otoczona wspaniałym i dobrymi ludźmi. 

Trzy tygodnie zleciały niewiadomo kiedy. W tym czasie wiele przeżyłam, wiele doświadczyłam. Zdobywałam wiedzę dotyczącą jogi, pogłębiałam swoją praktykę i poznawałam lepiej samą siebie. Każdy dzień był wyzwaniem, mimo, że dni pozornie miały tę samą strukturę. Od rana do popołudnia czas wypełniały nam zajęcia praktyczne i teoretyczne z przerwą na śniadanie i obiad. Wieczorami każdy rozchodził się w swoją stronę, by skontaktować się z bliskimi, pójść na spacer, zjeść coś w mieście, pozwiedzać, słowem mieć czas tylko dla siebie i być ze sobą. Czasem mieliśmy ochotę porozmawiać z kimś, podzielić się tym co w duszy gra, pogawędzić przy kuchennym stole. Każdy z nas odrabiał tam swoje lekcje dotyczące własnego rozwoju. Odczułam jak prawdziwe jest stwierdzenie „podobne przyciąga podobne”. Dawaliśmy sobie wzajemnie akceptację, wsparcie i zrozumienie. Ogrom ciepła, życzliwości, śmiechu do bólu brzucha, ale także rozmowy na poważne, życiowe tematy, wewnętrzne dylematy, rozterki. Z dnia na dzień stawaliśmy coraz bardziej zgraną ekipą, dawaliśmy sobie bezpieczną przestrzeń zaufania.

Urodziny świętowałam w gronie tych dobrych dusz, dzięki którym nie bolała tak mocno rozłąka z rodziną i jej nieobecność w tamtym momencie. Moich bliskich miałam przy sobie cały czas w sercu i wiedziałam, że wkrótce  znów się spotkamy i będziemy razem. 

Każdy dzień kursu był rozwojem, pokonywaniem własnych słabości, ograniczeń. Chyba wszyscy odczuwaliśmy energię transformacji. Często zaskakiwałam siebie osiągając coś, co wcześniej wydawało mi się niemożliwe. 

Cieszę się, że zdecydowałam się na ten kurs, że nie dałam mocy moim lękom i odważyłam się na kolejne wyjście poza strefę komfortu. Nie raz przekonałam się, że przezwyciężając własne obawy spotyka mnie w życiu wiele dobrego, rozwijam się. Uważam to za coś bezcennego i najlepszego co możemy sobie podarować. Poradziłam sobie i moi bliscy też wspaniale dawali sobie radę. Wszyscy wynieśliśmy naukę z tego doświadczenia.

Jestem niezmiernie wdzięczna za ten czas, za zdobytą wiedzę i umiejętności, za wspaniałych, profesjonalnych nauczycieli i pięknych, dobrych  ludzi, którzy tam ze mną byli. 

Opuszczając Kraków czułam smutek, że coś się kończy, ale jednocześnie radość na powrót do swojego życia. Towarzyszyło mi poczucie, że to nie koniec drogi, ale dopiero jej początek.

Takie doświadczenia wzmacniają mnie, napełniają nadzieją, wiarą w siebie i w ludzi. Wracam wzmocniona fizycznie i psychicznie, odważniejsza, z radością i ciekawością patrząc w przyszłość. Wiem, że świat ma mi jeszcze wiele do zaoferowania, a ja jemu.

Podświadomość przemawia do ciebie głosem intuicji, impulsów, przeczuć, instynktów, pragnień oraz twórczych idei. Zawsze popycha cię byś wzrastał, wykraczał poza siebie, szedł naprzód, osiągał nowe cele, przeżywał przygody i osiągał szczyty.

„Potęga podświadomości”, Joseph Murphy

Życie naprawdę może być piękną i ekscytującą przygodą. 

3 thoughts on “Kurs nauczyciela jogi

  • Reply Love Your Healthy Life Październik 20, 2019 at 7:18 pm

    Zawsze podziwiam ludzi, którzy nie boją się iść za głosem swojego serca. Gratuluję i nie przestawaj się rozwijać.
    P.S. Jakieś dwa lata temu też miałam zamiar iść na kurs jogi, ale chyba nie było to dla mnie. Albo nie w tamtym momencie😘

    • Reply justamoments.pl Październik 21, 2019 at 9:36 am

      Ja też zawsze podziwiałam ludzi słuchających siebie i odważnie realizujących marzenia. W końcu sama zebrałam się na odwagę, a dokąd mnie to doprowadzi nie wiem. Cieszę się tą ekscytującą przygodą.Dziękuję za twój komentarz i pozdrawiam cieplo. 🙂

  • Reply Ula - wmojejnaturze.pl Październik 27, 2019 at 8:34 am

    Nigdy nie praktykowałam jogi. Kiedyś na studiach byłam na jednych czy dwóch zajęciach, ale jakoś nie złapałam bakcyla.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *