Podsumowanie 2019 roku

Koniec roku to dobry czas na refleksje, wyciąganie wniosków. Zapraszam na moje podsumowanie 2019 r.

Gdy opadł poświąteczny kurz miałam czas, aby zajrzeć w głąb siebie, uporządkować fakty, myśli i emocje. Określić, co się udało, a nad czym trzeba jeszcze popracować, czego mogę sobie pogratulować, a z czego mogę być dumna.

W 2019 roku zgodnie z założeniami poświęcałam pracy mniej czasu. Chciałam zwolnić tempo życia, mieć więcej czasu dla siebie, dla rodziny – i tak też się stało. Wierzyłam, że gdy zrobię wolną przestrzeń prędzej, czy później czymś się ona wypełni. Pragnęłam, by praca była moją pasją. Stało się trochę na odwrót, ponieważ to pasja – joga, stała się moją pracą. Stawiam pierwsze kroki na tej ścieżce nie wiedząc dokąd mnie to doprowadzi, ale ufając, że będzie dobrze. Nie wiem jak się potoczy moja kariera zawodowa. Czy joga będzie głównym zajęciem i to w nim odnajdę spełnienie, czy będzie wąską dróżką prowadząca do głównej drogi mego życia zawodowego.

Wierzę jednak w to, że słuchając intuicji, serca moje wybory okażą się właściwe, przyniosą wiele radości i zadowolenia.

Przez ostatnie dwanaście miesięcy, a nawet więcej, pracowałam nad poszerzaniem swojej świadomości. Objęło to również kwestie finansowe. Monitorowanie wydatków, filozofia minimalizmu, rozróżnianie potrzeb od zachcianek, wyznaczenie priorytetów zakupowych doprowadziło do wzrostu poczucia wdzięczności za to, co mam, zmniejszył się konsumpcjonizm i pożądanie dóbr materialnych.

W kwestiach zdrowia, zwłaszcza zdrowia psychicznego zrobiłam naprawdę dużo. Terapia, o której wielokrotnie wspominałam, przyniosła mi lepsze zrozumienie siebie i innych, pomogła odpuścić, wybaczyć, poznać schematy według jakich funkcjonowałam. Przekonałam się jak prawdziwe jest stwierdzenie, iż żyjąc w zgodzie z samym sobą, żyjemy w zgodzie z innymi. Człowiek nieszczęśliwy nie jest w stanie dać szczęścia innym.

W tym roku dbałam o siebie, bacznie słuchałam głosu serca,  uważniej podchodziłam do swego zdrowia fizycznego i psychicznego. Odpuszczając perfekcjonizm stałam się dla siebie łagodniejsza, bardziej wyrozumiała, a zarazem mniej krytyczna i surowa.

Skupiałam się na zdrowym trybie życia, odpowiedniej ilości ruchu i właściwym odżywianiu. Bardzo zaciekawiła mnie ajurweda i możliwe, że będę zgłębiała ten temat.

Myśląc o tegorocznych relacjach z ludźmi czuję wdzięczność – uzdrowiłam wiele z nich. Pojawiła się zgoda, życzliwość, zrozumienie i wybaczenie. Otwierając się na kontakty międzyludzkie w moim życiu pojawiały się nowe znajomości, poznawałam ciekawych ludzi. Gdy każdego napotkanego w życiu człowieka przyjmiemy jako nasze lustro, naszego nauczyciela okaże się jak wiele ma on nam do zaoferowania i poczujemy wdzięczność zamiast innych negatywnych uczuć, które mogą być destrukcyjne.

Dużą część energii poświęciłam na rozwój duchowy i wewnętrzną transformację. Proces ten czasem był dość bolesny, ale niewątpliwie potrzebny. Czułam gotowość i otwartość na zmiany, których zaszło całe mnóstwo. Wewnętrzne, duchowe oczyszczanie jest trudnym, ale i pięknym procesem wymagającym jednak skupienia, szczerych chęci, zaangażowania i wiary w pozytywne rezultaty. Każdy człowiek dźwiga swoje mentalne, emocjonalne ciężary, a ich odrzucenie przynosi ulgę, daje swobodę i radość. 

Osobiście czuję jakbym wychodziła z mgły. Odczuwam mocniejszy związek ze swą prawdziwą naturą i ze światem. Dostrzegam okruchy magii w codzienności. Pragnę się rozwijać, poszerzać swoją świadomość, wzbogacać się o nowe doświadczenia, wiedzę, przeżycia. Doceniam moc jaką odkryłam w sobie – moc swoich myśli, uczuć, wrażliwości.

Nie szukam szczęścia na zewnątrz, bo wiem, że ono zależy od mojego nastawienia, postrzegania. Wiem, że już teraz mogę być szczęśliwa. Wielu ludzi może to wybrać i powiedzieć sobie „już teraz mogę być szczęśliwa/-wy”, a jednak tego nie robią i nadal tkwią w smutku, roszczeniach, roli ofiary. Najczęściej szczęście jest po prostu naszym wyborem.

Kończąc wyrażam swą wdzięczność za doświadczenia tego roku. 

Dziękuję za rodzinę i bliskich.

Dziękuję za zdrowie i wszelkie dostatki.

Dziękuję za spokój i poczucie bezpieczeństwa

Dziękuję za zmiany jakie zaszyły we mnie i wokół mnie, za życzliwych i pomocnych ludzi w moim życiu.

Dziękuję za pokonanie wielu lęków, ograniczeń. 

Dziękuję za ten dany mi czas, możliwość poznawania, podróżowania, przemieszczania się.

Dziękuję Wam, Drodzy Czytelnicy, że jesteście i mogę dzielić się z Wami tym, co mi w duszy gra.

Z uwagi na to, że ten wpis jest pierwszym wpisem w 2020 r., oprócz podsumowania przeszłości, pozwolę sobie na kilka słów dotyczących przyszłości.

Chciałabym napisać jak wiele planów i marzeń jest w mojej głowie, jak dużo mam próśb i życzeń, a tymczasem nie jest tego wiele. Razem z rodziną mamy w planach jedną, czy dwie podróże, jakieś ogólne rysy jak będzie przebiegał ten rok. Jednak wiem, że życie jest bardzo nieprzewidywalne. Jestem otwarta na jego dary i nastawiam się na dobro, pomyślność i radość. A moim największym pragnieniem jest zdrowie moje i moich bliskich, bezpieczeństwo i spokój. 

Życzę, by świat był bezpiecznym i dobrym miejscem dla wszystkich. 

 

4 thoughts on “Podsumowanie 2019 roku

  • Reply Love Your Healthy Life Styczeń 6, 2020 at 11:25 pm

    Piękna, wrażliwa i poszukująca dusza. Dużo już masz, dużo znalazłaś i jeszcze wiele do odkrycia. I to jest najpiękniejsze. To co przed Tobą. Życzę dużo wiary, dużo nadziei i ogromu miłości.
    Iza

    • Reply justamoments.pl Styczeń 13, 2020 at 1:28 pm

      Dziękuję Ci Kochana Izo.

  • Reply puch ze słów Styczeń 19, 2020 at 10:52 am

    Masz w sobie sporo pasji zwłaszcza do tego co w Tobie – w Twoim wnętrzu i to jest też dla innych inspirujące. Z tego co piszesz widzę że wiele pracy i samozaparcia ale też marzeń wkładasz w swoją codzienność. No i ta wdzięczność o której wspominasz – jest ważna i Ty to czujesz… Motywujesz a to dla mnie zawsze ciekawe 🙂 Serdecznie pozdrawiam.

    P.s. „Nie jesteś kroplą w oceanie jesteś całym oceanem zawartym w kropli” – Ty wiesz…

    • Reply justamoments.pl Styczeń 26, 2020 at 8:00 am

      To prawda, mam bogate życie wewnętrzne. Czasem to utrudnia, ale ogólnie lubię ten głębszy wgląd.Dziękuję Ci za komentarz Kochana. Bardzo mi miło. Uściski.
      P.S Wiem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *