Dzień Matki

Zbliżające się święto skłania, jak zawsze, do refleksji. Myślę o mojej mamie i o sobie w roli matki.

Myślę i myślę, co by tu napisać. Jakimi refleksjami pragnę podzielić się z innymi. Zaczęłam więc pisać i po chwili stwierdziłam, że nie podoba mi się to, co przelewam na papier. Jak to ująć, żeby nie brzmiało zbyt patetyczne, ani moralizatorsko? Żeby nie było zbyt podniosłe, ale i nie za lekkie, płytkie.

Nasza relacja z matką jest przecież tak osobista, unikatowa. Nie da się jej ująć w jakieś ogólne ramy. Nie próbuję nawet. Każdy inaczej wspomina swoje dzieciństwo i relacje z mamą. Każdy też inaczej się czuje w roli matki.

A co ja chciałabym w tej kwestii powiedzieć?

„Rodzicielstwo nie jest dla mięczaków” 😉

Cóż mogę kolejny raz rozwodzić się nad tym jak to przyjście na świat dzieci postawiło moje życie na głowie. Mogę napisać o tym jak ciężkie były dla mnie początki macierzyństwa, czyli jakieś pierwsze dwa lata życia chłopców. Mówić, że rodzicielstwo to orka, każdego dnia od nowa. Lamentować nad tym jak było, co było. Ubolewać, że rola matki to najtrudniejsza i najbardziej niewdzięczna, niedoceniana rola w życiu. 

Ale.. nie będę tego robić. 🙂

Przeszłość to przeszłość. Liczy się to, co jest teraz. Mamy wpływ na chwilę obecną i możemy kreować lepszą przyszłość. 

Popełniamy błędy jako rodzice, jako ludzie, po prostu. Wybaczyć sobie jest najtrudniej, ale nie jest to niemożliwe. Żałuję kilku decyzji (jak na przykład posłanie chłopców do żłobka). Wiele rzeczy bym zmieniła gdybym mogła cofnąć czas.

Przykre, bolesne sytuacje cały czas nas w życiu doświadczają. Choroby, niepowodzenia, mniejsze i większe dramaty. Wyrzucanie sobie, że było się nie dość dobrym rodzicem, to jak samobiczowanie. 

„Dopóki się starasz, dopóty jesteś dobrym rodzicem.”

Jako rodzice kochamy nasze dzieci i staramy się najlepiej jak potrafimy w danym momencie. Zrozumiałam to całkiem niedawno. Obdarowani zostaliśmy pewnymi zasobami, wysłani w dorosłość z indywidualnym bagażem osobistych doświadczeń. Na to, jakimi jesteśmy rodzicami ma wpływ cała masa czynników, w tym aktualna, w momencie posiadania dziecka, sytuacja życiowa (okoliczności: zdrowotne, finansowe, mieszkaniowe itp.), wychowanie jakie odebraliśmy, relacje z rodzicami,  naszą osobowość itp. Relacje z innymi ludźmi, relacje z samy sobą także mają ogromny wpływ. 

W ostatnim czasie wiele zrozumiałam, poczułam. Doceniam wysiłki mojej mamy i swoje. Daję uznanie dla jej macierzyństwa i dla własnego. Otrzymuje docenienie i uznanie także od swoich dzieci. To miłe, rozczulające gdy prawią mi komplementy. Spontanicznie i szczerze dziękują, doceniają. To najlepsza nagroda dla moich wysiłków i starań. Potwierdzenie, że przyjmują moje lekcje oraz wartości, które im wpajam. Wyrazy miłości, troski jakie od nich dostaję, są bezcenne. 

W macierzyństwie uwielbiam wspólne podróżowanie, pokazywanie dzieciom świata, poszerzanie ich horyzontów. Przepadam za naszymi wieczornymi „piknikami”, czyli oglądaniem filmu z przekąskami. Cieszę się z zaufania jakim mnie darzą moje dzieci dzieląc się swoimi problemami, zmartwieniami. Lubię dogadzać im kulinarnie. Zachęcać do zdobywania nowej wiedzy i umiejętności. Pomagam oswajać ich lęki, dodaję otuchy. Trzymam za rękę podczas wizyty u stomatologa. Ocieram łzy gdy spotkała przykrość. Opatruję zdarte kolano, brodę czy łokieć. Pomagam zrozumieć i uporać się z emocjami. Uwielbiam obserwować ich zaskoczenie, zaciekawienie i radość. Wspólnie przeżywać i doświadczać. I choć wprowadzają do naszego, rodzinnego życia hałas i chaos, to cieszę się, że są z nami.

To wzajemne dawanie i otrzymywanie. Jesteśmy dla siebie jednocześnie uczniami i nauczycielami. 

Jestem wdzięczna za możliwość uczestnictwa w ich życiu. 

I jeśli to prawda, że nasze dusze wybierają rodzinę, w której chcą przyjść na świat i przepracowywać swoje duchowe lekcje, to jestem zaszczycona, że Oni wybrali mnie. 

„Najlepiej [duchowo] rozwijamy się w rodzinie.”

2 thoughts on “Dzień Matki

  • Reply LOVE YOUR HEALTHY LIFE Maj 26, 2020 at 9:51 am

    Byłam w ciąży 3x, jednak stwierdziły, że chyba nie😉 Chyba niezbyt dobrze to mnie świadczy🤷‍♀️ Ale za to mam Trzy Anioły w niebie, które mnie prowadzą. 😇😇😇
    P. S. Jesteś cudowną mamą. Twoje dzieci dobrze wybrały 😘

    • Reply justamoments.pl Maj 26, 2020 at 2:23 pm

      Kochana, tak mi przykro.. Przytulam do serca. To z pewnością nie świadczy o Tobie niczego złego.
      P.S Dziękuję Ci za miłe słowa.
      Ty też jesteś cudowna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *